Bestsellery, Fantasy, Książki

Gra o tron – książka, od której można zacząć przygodę z fantastyką

Fantastyka jest bardzo popularna. Dzieli się ona na wiele różnych poszczególnych rodzajów, jednak w najbardziej klasycznym wydaniu jest to baśniowy świat rodem z powieści J.R.R. Tolkiena. Oczywiście w dzisiejszych czasach nie można sprowadzać fantastyki tylko do takiego przedstawienia świata. W początkowej fazie rozwoju gatunku autorzy bardzo często nawiązywali właśnie do twórczości Tolkiena, jednak dzisiaj styl tak bardzo się rozwinął, że grupa światów podobnych do Śródziemia Tolkiena stanowi tylko mały wycinek całości. Niestety ogrom możliwości związanych z gatunkiem fantasy tworzy jeden zasadniczy minus – bardzo ciężko wejść w gatunek i poznawać go. Może się okazać bowiem, że dana lektura nie przypadnie czytelnikowi do gustu. Tak samo może być z następnymi i czytelnik bardzo szybko się zniechęci do całości tylko dlatego, że źle dobierał pierwsze książki. By temu zapobiec najlepiej jest sięgnąć za pierwszym razem po sprawdzoną pozycję – jest nią Książka Gra o Tron.

Książka „Gra o Tron” – coś znanego i wartościowego

Każdy z pewnością zna serial. Książka Gra o Tron o tym samym tytule jest początkiem serii „Pieśń lodu i ognia” autorstwa Georga R.R. Martina. Pozycja jest niezwykle interesująca, ponieważ łączy w sobie wiele na pozór nie pasujących do siebie elementów. Przede wszystkim pod względem konstrukcji i magiczności, świat przedstawiony w książce jest dosyć klasyczny. Jedyną różnicą jest brak powszechnego wymieszania na świecie elfów, ludzi, gnomów i krasnoludów. Nie przeszkadza to jednak w odbiorze książki jako idealnego fantasy. Nie brakuje tutaj akcji, która porywa czytelnika przez cały czas. Czytelnik dostaje jednak bardzo złożoną fabułę, która rozpisana jest na wiele postaci. Seria nie ma jednego głównego bohatera, co przez wiele osób jest poczytywane jako bardzo duży plus. Bohaterowie serii zresztą się zmieniają.

Co tak bardzo przyciąga ludzi do tej książki? Przede wszystkim zawiła i brutalna fabuła, która potrafi wciągnąć bardzo mocno. Czytelnik wprost nie ma żadnych podejrzeń co się zaraz stanie, dzięki czemu przez cały czas jest zaskoczony. Bardzo duże znaczenie ma tutaj też element polityczny przez co książka (jakkolwiek jest to fantastyka) wydaje się bardzo realistyczna.

Gra o Tron – dobra na początek

Wydaje się, że dla dzisiejszego wymagającego czytelnika jest to pozycja idealna na początek z fantastyką. Poznamy ciekawy świat, który wprowadzi nas w realia fantastyki, a przy tym nie będziemy zirytowani tym, że jest on infantylny. To naprawdę kawał dobrej książki i powinien to docenić każdy, kto szuka czegoś bardziej ambitnego. To, że Książka Gra o Tron zebrała bardzo dużo fanów wokół siebie powinno być tylko dodatkową rekomendacją.

Bestsellery, Kryminały, Książki

Czy gwiazdy naprawdę błyszczą nocą? Ślepnąc od świateł (Jakub Żulczyk)

W świetle dnia pędząca Warszawa wydaje się być zwyczajnym dużym miastem, w którym ludzie nie mają czasu na nic innego niż praca. Poznaj oblicze nocnej, ciemnej i mrocznej Warszawy, która kryje najbrudniejsze tajemnice ludzi, którzy dla wielu są wzorem do naśladowania.

Czy gwiazdy naprawdę błyszczą nocą?

Jakub Żulczyk w swojej książce Ślepnąc od świateł przedstawia czytelnikowi zupełnie inne oblicze znanej za dnia Warszawy i jej mieszkańców. Głównym bohaterem powieści jest Jacek – młody chłopak, który przyjechał do stolicy z Olsztyna. Początkowo jego planem były studia na Akademii Sztuk Pięknych. Życie jednak dość szybko ten plan i pociągnęło niedoszłego artystę w zupełnie inną stronę. Jacek pracuje w nocy, nie jest jednak ochroniarzem w dyskotece ani kontrolerem biletów w nocnym autobusie. Jacek jest dilerem. Pozornie daje ludziom to, czego w danym momencie potrzebują. Sam jest wolny od jakiegokolwiek typu nałogów, alkohol czy narkotyki to nie jego klimaty. Ale czy aby na pewno? Dla Jacka liczą się pieniądze, dla nich jest w stanie zrobić naprawdę wiele. Mężczyzna dba o swoich klientów. Dostarcza im kokainę oraz inne używki najlepszej klasy, ale taki towar ma swoją cenę. W związku z tym głównymi klientami Jacka są celebryci i bogaci ludzie, bo narkotyki nie są już kojarzone jedynie z osobami zsuniętymi na społeczny margines. Dzisiaj z używek korzystają wszyscy, w tym modelki, aktorzy, biznesmeni, artyści, dziennikarze i inni ludzie, których nikt by o to nie podejrzewał.

Jackowi przez długi czas udaje się dobrze lawirować między dostawcami, a klientami unikając przy tym jakichkolwiek problemów. Jednak każdemu w końcu może powinąć się noga. Bohater książki „Ślepnąc od świateł” również się o tym przekonuje. Na tydzień przed wyjazdem wpada w kłopoty, z których nie tak łatwo uda mu się uwikłać. Pedantyczny, uważny, wręcz perfekcyjny diler w końcu popada we własne sidła. Jacek przestaje kontrolować to, co dotychczas generowało duże zyski.

Brutalna prawda w obnażeniu

Jakub Żulczyk operuje prostym językiem. Niejednokrotnie bywa on brutalny czy wulgarny. Może to razić część bardziej wrażliwych na język literacki czytelników. Sposób narracji oddaje jednak klimat opisywanych przez autora zdarzeń. Nie ma tu miejsca na delikatne sformułowania i delikatne słowa. „Ślepnąc od świateł” ma za zadanie obnażyć brutalną prawdę o nałogach i kłamstwach pozornie kryształowych ludzi. W związku z tym dobór słów nie powinien szokować i wzbudzać sensacji.

Książkę czyta się szybko, choć warto zatrzymać się na chwilę i zastanowić się nad prawdziwym przesłaniem autora, zamiast przemykać bez zastanowienia między kartkami. W końcu każdy może czasem oślepnąć od świateł.